Lyrics Halina Frąckowiak

Halina Frąckowiak

Jesteś spóźnionym deszczem

Oglądam ciebie w lustrze białym

Ile minęło już lat

Czy słów nam starczy na spotkanie

Co łączy jeszcze nas

Jesteś spóźnionym deszczem

Ja trawą w słońcu jestem

Naszym oczom

Już odjęto zamyślenie

Naszym ustom

Już odjęte jest milczenie

Znowu jestem

Dym z papierosa w lustrze białym

I słowa twe - biały dym

Jak myśl uparta wracasz do mnie

Jak dobry czy zły sen

Jesteś spóźnionym deszczem

Ja trawą w słońcu jestem

Naszym oczom

Już odjęto zamyślenie

Naszym ustom

Już odjęte jest milczenie Znowu jestem

I znów mi mówisz moja złota

Złote wino śmieje się

I znowu wierzę w każde słowo

Jak w drzewo wierzy cień

Jesteś spóźnionym deszczem

Ja trawą w słońcu jestem

Naszym oczom

Już odjęto zamyślenie

Naszym ustom

Już odjęte jest milczenie

Znowu jestem