Lyrics Maciej Maleńczuk

Maciej Maleńczuk

Moskwa Odessa

Który już raz lecę Moskwa - Odessa

I znowu nie poleci samolot...

Mówi to cała na sino stewardessa jak princessa,

Nadęta siłą Zjednoczonych Flot!

Nad Murmańskiem ni mgieł, ni obłoków

I można lecieć też do Aszchabada,

Otwarty Kijów, Charków, Kiszyniów,

Otwarty Lwów - lecz mnie on się nie nada.

Tak mówią mi, że próżna dziś nadzieja

I nie trza też pomstować na niebiosa;

Z Odessy komunikat - lód, zawieja

I żadnych nie ma szans, by się tam dostać.

A w Leningradzie z dachów pociekło

I czemu nie odwiedzę Leningrada?

W Tbilisi wszystko jasne - tam ciepło,

Tam rośnie czaj*, lecz mnie on się nie nada.

I słyszę - Rostowianie wylatują,

A ja na zabój do Odessy chcę!

Chcę lecieć właśnie tam, gdzie od trzech dni już nie przyjmują

I z takich przyczyn odkładają rejs!

Mnie trzeba tam, gdzie zaspy, tam, gdzie mgła,

Chcę tam, gdzie zimno, gdzie bez przerwy pada!

Choć wszędzie indziej jasno i ciepło,

Tam dobrze jest - lecz mnie to się nie nada!

Stąd nas nie wypuszczają, a tam znów nie wpuszczają,

Niesprawiedliwe, wredne wszystko to!

W poczekalnię stewardessy nas na nowo zapraszają,

Nadęte siłą Zjednoczonych Flot.

Otwarty niemal każdy kraju kąt,

Gdy go wybierzesz, państwo cię nagradza;

Otwarty tajny port Władywostok,

Otwarty Paryż - mnie on się nie nada.

Lecimy, jest pogoda, tym razem to nie złuda,

Włączają światło, słyszę wizg* turbin,

Nie, ja już w nic nie wierzę, na pewno się nie uda,

Na pewno znajdą może znów przyczyn!

Mnie trzeba, gdzie zamiecie i tuman*,

Gdzie jutro znowu gęsto będzie padać,

Otwarty Londyn, Delhi, Magadan,

Otwarte wszystko, co mi się nie nada.

Choć tłumacz, płacz, choć śmiej się, znów mówi coś o rejsie,

Choć - miał nadzieję - strzelił kulą w płot,

Cała na sino stewardessa - miss Odessa, jak princessa

Nadęta siłą Zjednoczonych Flot.

Do wiosny tutaj czekać każą mi,

Grażdanie* na walizkach spać próbują,

Dojadło mi to - ech, do diabła z tym!

Mam dosyć już i lecę gdzie przyjmują.

---

czaj - herbata

wizg - głośny, piszczący hałas

tuman - mgła

grażdanie - obywatele