Lyrics Ryszard Rynkowski

Ryszard Rynkowski

Mrok

Kiedyś mogłem sam wybierać

Wiara, miłość i nadzieja

Nieskończoność miałem w dłoniach

Gdzie to teraz jest...

Gdzie są tamtych chłopców oczy

Strach przed wielkim, zachwyt bosy

Kto ich zmienił, kto ich złamał

Gdzie to teraz jest...

Powiedz mi

Bo mrok wstaje

Kłosy w polu zawsze święte

Chleb na stole, zapach mięty

Spokój ojca, ciepło matki

Gdzie to jest, no gdzie

Ten uczciwy, tamten złodziej

Krzyż, co znaczył krzyż w narodzie

Cierpkie słowa, prawdy słowa

Gdzie to teraz jest...

Powiedz mi

Bo mrok wstaje

Może zbyt kochałem życie

Chciałem objąć je

I otwarłem za szeroko ramion most

Może życie mnie kochało

Mocno, mocno zbyt

I rozwarło swe ramiona

Wypuściło nagle mnie

Kiedyś mogłem sam wybierać

Wiara, miłość i nadzieja

Nieskończoność miałem w dłoniach

Gdzie to teraz jest...

Może to jest czasu blizna

Znak, że stałeś się mężczyzną

Żadnych złudzeń, żadnych marzeń

Może tak ma być...

Powiedz mi

Bo mrok wstaje

Powiedz mi Ty

Bo mrok się czai...